| Zima potrafi być bezlitosna dla bramy garażowej. Mróz, wilgoć, sól drogowa i częste wahania temperatur szybko ujawniają nawet drobne zaniedbania serwisowe. Najpierw pojawiają się niepokojące dźwięki, potem opór przy otwieraniu, aż w końcu brama odmawia posłuszeństwa w najmniej odpowiednim momencie. Tymczasem większości problemów można łatwo uniknąć, przygotowując bramę jeszcze jesienią.
Serwis warto zacząć od obserwacji. Kilka cykli otwierania i zamykania pozwala wychwycić szarpnięcia, opory czy nietypowe odgłosy. Następnie dobrze przyjrzeć się prowadnicom i rolkom – zalegający piasek i błoto działają jak papier ścierny i przyspieszają zużycie. Sprężyny oglądamy wyłącznie wzrokowo, sprawdzając, czy nie pojawiła się rdza lub nierówne ułożenie zwojów. Duże znaczenie mają też uszczelki – stwardniałe i popękane zimą będą przymarzać oraz przepuszczać zimne powietrze. Nie wolno zapominać o fotokomórkach i napędzie, które często zawodzą przez kurz i zabrudzenia.
Kolejny krok to mycie. Panele najlepiej umyć wodą z delikatnym detergentem, unikając silnego strumienia przy uszczelkach. Prowadnice czyścimy na sucho lub pędzelkiem, a stare, zabrudzone smary usuwamy punktowo. Dopiero na czyste elementy nakładamy nowe środki.
Smarowanie powinno być oszczędne i dobrane do konkretnego elementu. Rolki, zawiasy, prowadnice i zamki wymagają cienkiej warstwy odpowiedniego preparatu, który nie gęstnieje na mrozie. Przesada przynosi odwrotny efekt, bo nadmiar smaru wiąże brud. Na koniec warto zabezpieczyć uszczelki preparatem silikonowym i zadbać, by przy progu nie zalegała woda. Taki serwis znacząco zwiększa szanse, że brama bez problemu przetrwa zimę.
|